W raju

Goa jest rajskie i nie należy się z tym stwierdzeniem spierać.

Po pierwsze, wcale nie ma tłumów. Po drugie, wcale nie ma tłumów pijanych Anglików czy Izraelczyków (przynajmniej w Palolem). Po trzecie, jest spokojnie, nikt nie chce na każdym kroku sprzedać ci haszyszu ani napoić podejrzanym alkoholem.

Po kolejne, woda ma temperaturę przyjemnie orzeźwiającą, ale absolutnie nie zimną, piasek jest czysty, bo zamiatany codziennie rano, jedzenie pyszne, ceny przystępne, kokosy dojrzałe, a ludzie przyjaźni. Można wsiąknąć na lata, co zresztą widać po niektórych turystach, zawyżających znacznie średnią wieku.

Krowa ma święte prawo się opalać.

Z czystym sumieniem polecam wszystkim. Owoce morza prosto z morza, masaże ajurwedyjskie, słońce, zimne piwko i ciepłe morze. Zatęskniło mi się, eh…

W tym się mieszka


2 thoughts on “W raju

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.