Garść linków, które uczą, bawią i ratują tyłek

Dzisiaj mam dla Was krótki przegląd linków, bez których nie wyobrażam sobie planowania wyjazdu gdziekolwiek. Korzystam z nich ciągle. Nie wiem, jak to kiedyś działało, gdy nie było Lonely Planet ani tych wszystkich podróżniczych blogów, które bywa, że ratują życie, a organizację podróży na pewno. Oto moja top lista.

Na początek kilka ogólnych serwisów:

1. Koniec Świata (www.koniecswiata.net) – mój number one. Bardzo już wiekowa strona z internetowego mezozoiku, ale jak dla mnie niezastąpiona. Informacje dotyczące wiz, cen i otwartych granic bywają mocno nieaktualne, ale te na temat klimatu, miejsc wartych odwiedzenia czy zwyczajów – bezcenne. Wszystkie notki pisali ludzie, którzy w danym kraju mieszkali albo byli w nim kilka razy. Najlepsza sekcja to informacje praktyczne, a szczególnie packlista – Kuba zagląda tam przed każdą podróżą. Krótko i na temat o tym, ile par skarpetek zabrać w klimat gorący, a ile w chłodny. Kobieca wersja packlisty też jest, ale moja ulubiona rada ogólna brzmi: Wszystkie rzeczy które chcesz zabrać, rozłóż na łóżku lub podłodze. Następnie wyrzuć połowę i weź o połowę więcej pieniędzy. So true.

koniec
Koniec Świata – z krańców internetu

Portal podaje też przy każdym kraju informację o gniazdkach. W epoce, gdzie 1/3 bagażu potrafią stanowić kable, lepiej takie rzeczy sprawdzać. Można też tu – napięcie i wtyczki nie będą mieć przed wami tajemnic.

2. Forum Lonely Planet i forum Trip Advisor. Jeśli nie wiecie, o której odchodzi prom z Bandar Abbas do Dubaju, zapytajcie, a będziecie wysłuchani. Ale najpierw przejrzyjcie poprzednie tematy, bo zapewne ktoś już o to pytał. Sprawdza się też poczciwy Wikitravel (wersja angielska), gdzie zazwyczaj są dość dokładne i dość aktualne informacje co zwiedzić, jak dojechać, gdzie spać i na co uważać, czyli wszystkie travel essentials w jednym miejscu.

(Na marginesie osobista refleksja: naprawdę nie ma sensu dyskutować, dlaczego – mimo niedoskonałości- w podróż trzeba wziąć przewodnik Lonely Planet. Po prostu trzeba, uwierzcie na słowo i nie zawracajcie sobie głowy Pascalem czy Bezdrożami).

3. Seat 61. WSZYSTKO, co chcielibyście wiedzieć o pociągach, ale boicie się zapytać. Stronę założył Mark Smith, który przez długi czas traktował robienie najlepszego serwisu kolejowego ever jako hobby. Nie jest firmą ani korporacją. I ma naprawdę doskonały research. Pisze z perspektywy brytyjskocentrycznej, ale nie przeszkadza to w eksplorowaniu możliwości przejazdu koleją np. z Mińska do Taszkientu (Mark daje słowo, że da się).

Człowiek z siedzenia 61 powie ci wszystko o podróżowaniu pociągiem
Człowiek z siedzenia 61 powie ci wszystko o podróżowaniu pociągiem

4. Skoro jesteśmy przy pociągach. Jeśli chcecie zarezerwować pociąg lub samolot (lub hotel) w Indiach, korzystajcie z serwisu Cleartrip. Kilka kliknięć i gotowe! Portal obsługuje wszystkie loty z/do Indii, bez problemu można zapłacić polską kartą. Kupowanie jest tak proste, że PKP Intecity powinno się uczyć. A w razie komplikacji – przemili panowie z call center pomogą. Przetestowałam, więc wiem.

5. Nasz rodzimy portal MSZ – a szczególnie poradnik Polak za granicą. Tu sprawdzicie przepisy wizowe, ostrzeżenia dla podróżujących, informacje dla kierowców. Strona niedawno przeszła udany lifting i ma bardzo przyjazny interfejs. Sprawdza się też wypuszczona ostatnio aplikacja na komórkę iPolak. Wszystkie najważniejsze informacje w kieszeni. W systemie MSZ można też (a na pewno warto) zgłosić podróż w nieoczywiste rejony świata. Formularz tutaj.

A poniżej coś bardziej tematycznego –  parę blogów, które ostatnio odwiedzam nadzwyczaj często:

6. Blog Słomiany Kapelusz– czyli rowerowa wyprawa przez Azję. Autorom – Oli i Piotrowi bardzo kibicuję, bo przy ich wyczynie nasz wyjazd to sobotnie zakupy w Biedronce. Teraz są w Gruzji, którą ja odwiedziłam w 2012 roku. To dzięki ich wpisowi ustała moja panika związana z wizą do Iranu i kłopotami w poruszaniu się po Turcji. Bardzo im za to dziękuję.

7. Zostajemy w klimatach bliskowschodnich. Blog Rodzynki Sułtańskie – pisze Gosia, mieszkająca na stałe w Turcji. Dużo przydatnych informacji, fajne relacje z odkrywania mniej i bardziej znanych zakątków. Dzięki Gosi zarezerwowaliśmy sobie najlepszy (i nie rujnujący budżetu) hotel w Kapadocji, bardzo jestem też wdzięczna za rzetelną ocenę kwestii bezpieczeństwa w Turcji. Pełen profesjonalizm.

Rodzynki sułtańskie, czyli życie z perspektywy mieszkanki Turcji

8. Kopalnia inspiracji na temat Iranu i nie tylko, czyli blog Szwendalusa. Teraz już wiem, że wyspa Qeshm to must see i że w Iranie trzeba zjeść lody z makaronem (!). Dużo zdjęć i praktycznych informacji o podróżowaniu w ogóle.

9. Dobra strona o Azji, czyli Mandalay. Podobają mi się zwłaszcza interaktywne mapki, które bardzo ułatwiają planowanie wycieczki (od razu widać odległości). Informacje na temat Indii, Sri Lanki, Pakistanu, Filipin, Wietnamu i innych krajów. I pomyśleć, że to dzieło jednego człowieka. Oby więcej takich pozytywnie zakręconych ludzi!

10. Na koniec kilka profili na Instagramie, od których nie mogę się oderwać. Ten sprawia, że Turcja wydaje się miejscem jak z baśni, a ten, że Iran krajem mlekiem i miodem płynącym. Nieustanną inspiracją są też niesamowite zdjęcia Murada Osmana i jego projektu #followmeto.

Niesamowita Turcja!

Zachwycający Iran na Instagramie
Zachwycający Iran na Instagramie

Follow me to - przepiękne zdjęcia


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.