Co warto przed długą podróżą (i nie tylko)

Do wyjazdu tydzień. Przebieram nogami, nie mogę się doczekać, załatwiam różne ostatnie rzeczy. Najczęściej odwiedzanym przeze mnie miejscem jest paczkomat, a z notesika pracowicie skreślam co jest do załatwienia. Najchętniej oczywiście pojechałabym na spontanie, ale jeśli wybieracie się na trzy miesiące do Azji, tak się nie da. Ważny jest plan oraz plan planu. Oto garść moich spostrzeżeń z przygotowań do długiej podróży.

(Zakładam, że termin znacie dużo wcześniej. Abo nawet duuużo wcześniej. Najlepiej pół roku, bo wtedy jest szansa, że się ze wszystkim zdąży. Szansa – nie gwarancja).

kocik planuje
Planowanie last minute? Nie łudź się, wszystkiego i tak nie zdążysz.

Więc jeśli wybierasz się na trzymiesięczną włóczęgę po Azji, to:

1. Zaszczep się. Najczęściej zalecane szczepienia to WZW, błonica, tężec i polio oraz dur brzuszny. Czasem żółta febra. Warto to zrobić, szczególnie jeśli często podróżujesz. Na szczepienie trzeba iść co najmniej kilka miesięcy przed wyjazdem, żeby wytworzyć odpowiedni poziom przeciwciał. Małe ukłucie, a starcza na lata.

2. Idź do dentysty. Nie tylko przed wyjazdem!  (choć perspektywa wyrywania zęba na indyjskiej ulicy skutecznie przemawia do wyobraźni). Leczenie może trwać kilka miesięcy, więc nie odkładaj wizyty na ostatnią chwilę. Ja na przykład dopiero przed podróżą na serio się zmobilizowałam by zrobić coś, na co nigdy nie ma dobrego terminu, czyli pozbyć się ósemki. Tak, tak. Jestem dziewczyną bez zęba.

Uśmiech! (fot. Kuba Głębicki)i)
Uśmiech! (fot. Kuba Głębicki)

3. Zrób przegląd zdrowotny. Odkładasz od roku USG piersi? Niepokoi cię ciemniejący pieprzyk? Pogorszył ci się wzrok, ale nie masz czasu iść do okulisty? To już masz.

4. Zaplanuj wydatki. Nowy aparat, komputer, tablet, czytnik? Mój laptop niedomagał już od dawna, ale aparat zbuntował się nagle i niespodziewanie, mówiąc niet. Ale łatwiej kupować stopniowo, no chyba że masz stały i ciągły dopływ gotówki. Możesz też pozbyć się tego, czego już nie potrzebujesz. Ja sprzedałam samochód.

5. Zainwestuj w parę ułatwiających życie rzeczy – wygodne buty (jeśli nie masz), spodnie z oddychającego materiału, polar, kurtkę, plecak. Nie kupuj taniochy, te ciuchy mogą posłużyć ci parę lat. Z drugiej strony, nie warto zabierać w podróż samych nowiuśkich ubrań, bo po prostu się  zużyją. Jeśli więc masz jeszcze stare zapasy, nie opłaca wydawać kupy forsy tylko po to, by ładnie wyglądać na zdjęciach (chociaż ja nie mogłam się powstrzymać, no przecież muszę mieć coś ładnego). Kup okulary przeciwsłoneczne, saszetkę na pieniądze, kubek z przykrywką, śpiwór, dodatkową baterię do aparatu, pokrowiec – to się przyda.

india kolaz
Można na przykład zakupić taką oto tematyczną koszulkę…

6. Ogarnij bank. Limity wypłat, zabezpieczenia, opcje płatności kartą przez internet, przelewy, które muszą pójść pod twoją nieobecność. Zaplanuj to, może się okazać, że po drodze nie będzie internetów. Niezapłacone rachunki się mszczą – jak odetną Ci komórę na krańcu świata, to choćbyś chciał, nie zadzwonisz, by to wyprostować.

7. Zrób kopie dokumentów. Przede wszystkim chodzi o skan paszportu, a konkretnie strony ze zdjęciem lub/i wizą. Same zdjęcia też warto przy okazji zrobić i zabrać ze sobą. Najbezpieczniej – na małej karcie pamięci. Nie na mailu, ani tym bardziej jako odbitkę papierową. Mikrokarta zmieści się wszędzie, można trzymać ją oddzielnie niż dokumenty, a w razie potrzeby dokument wydrukować łatwo i to bez połączenia z internetem.

8. Idź do fryzjera. Facetom w podróży jest łatwiej, bo mogą pokazać na migi, że z przodu dłużej, z tyłu krócej. Ja niestety fryzjera muszę darzyć zaufaniem większym niż ginekologa, byle gdzie nie pójdę. Idź też do kosmetyczki, na krańcu świata trudno znaleźć porządny salon piękności. Choć na manicure w Dubaju zamierzam się wybrać.

Fish pedicure - popularny m.in. w Kambodży
Fish pedicure – popularny m.in. w Kambodży (fot. flickr.com/Simon Wicks)

9. Teraz coś mniej miłego.  Wpisz do paszportu i w komórkę numer osoby, którą chcesz powiadomić w razie wypadku. Załóż sobie apkę z kartą medyczną z grupą krwi. Zapisz numer polisy ubezpieczeniowej. Tak na wszelki wypadek.

10.  Przygotuj sobie listę książek do zabrania. Oraz ogólnie listę rzeczy do spakowania. I zrób sobie plan planu, bo się, kurna, w tym wszystkim nie połapiesz.

 


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.