Fly me to the Moon… in a balloon! Czyli balony w Kapadocji

fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki

O raju, jakie to było cudowne.

Wstaliśmy o 4.30. Pół godziny później siedzieliśmy już w busiku, który zawiózł nas na balonowy check-in do siedziby firmy, kilka kilometrów za Göreme. Nie mogliśmy się doczekać lotu, ale first things first. Najpierw rzecz święta – śniadanie. 5 rano to w końcu wymarzona pora na kawę i tureckiego bajgla, zwanego simit. Po bajglu, kawie, siku, herbacie, ciasteczku z jabłkiem, drugiej kawie i drugim siku rozlokowano nas w busikach i wciąż w ciemnościach zawieziono na balonowe lotnisko, gdzie już odbywało się napełnianie ciepłym powietrzem.

DSC_3391-balony

DSC_3395-balony

DSC_3429-balony

W Kapadocji codziennie (lub prawie codziennie) na niebo wylatuje około 140-165 balonów należących do kilkudziesięciu firm. W każdym koszu mieści się 20 osób. Firm jest wiele, ale obowiązują limity: nie wszyscy mogą latać naraz, ma być przede wszystkim bezpiecznie. Dlatego w razie złej pogody, głównie wiatru, loty są odwoływane. Nam pogoda na szczęście trafiła się idealna.

fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki

Nasz pilot ma na imię Gökhan i bardzo prosi o chwilę uwagi. Włazimy do kosza i grzecznie słuchamy instrukcji bezpieczeństwa. Właściwie jedynym krytycznym momentem jest lądowanie, gdy trzeba przyjąć pozycję określoną w broszurce jako “ski”,  czyli “na Małysza” (potem okazuje się, że lądowanie mamy tak miękkie, że możemy stać cały czas).

fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki

Po chwili już lecimy! Słońce jeszcze nie wstało, ale jest przepięknie! Kapadocja jak na dłoni, mimo zimnego świtu palniki balonu przyjemnie grzeją. “Lecicie pierwszy raz?” – pyta Gökhan. “Taaak!” – odpowiadamy chórem. “Ja też!” – żartuje.

fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Asia
fot. Asia
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki

Lot trwa godzinę i kończy się tak, że ekipa po prostu nas łapie i przymocowuje linami do przyczepki. Balon potem zwija się i chowa do wora. Balon waży 500 kg, kosz – 600 kg. Dla nas jest jeszcze toast szampanem (o 7 rano!) i certyfikat na pamiątkę. Wracamy do hotelu razem z ostatnimi balonami, wprost na (drugie) śniadanie.

fot. Asia
fot. Asia
Szampan na śniadanie! (fot. Asia)
Szampan na śniadanie! (fot. Asia)
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki

Jeśli będziecie gdziekolwiek mieli okazję spróbować lotu balonem, zróbcie to. Nie jest to tanie, ale uwierzcie, dla nas z pewnością w czołówce najlepszych doświadczeń ever.

Jeśli będziecie mieli okazję spróbować lotu balonem w Kapadocji, polecamy firmę Atmosfer Baloons. Lot kosztuje 160 euro (150 przy płatności gotówką). Inne firmy (a jak już wspomniałam, jest ich sporo) mają podobne ceny: od ok. 150 do 180 euro za standardowy godzinny lot. Sporo, ale jest to warte tych pieniędzy.

fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki

Koniecznie rezerwujcie sobie lot z wyprzedzeniem i koniecznie ten pierwszy, o świcie. Niektóre firmy startują dwa razy, ale drugi lot nie ma już tego uroku, a wiatr wieje silniej. Latać można też zimą.

Gdybyście natomiast chcieli założyć gdzieś balonowy interes, to jeden balon kosztuje około 1o0 tys. euro (produkuje je m.in. Hiszpania i Wielka Brytania), a szkolenie pilota trwa 2,5 roku. Balon trzeba wymieniać c0 5 lat, kosz co 15. Oprócz pilotów potrzebna będzie wam ekipa pomocnicza (6 osób na jeden balon), kierowcy i cały inny personel firmy, łącznie z księgowym.

fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki

A w kolejnym odcinku jeszcze więcej widoków z bajkowej Kapadocji, więc zaglądajcie do nas koniecznie. Zapraszamy!

fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki
fot. Kuba Głębicki

 


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.