W poszukiwaniu prawdziwego równika

GPS pokazywał 00,00.03. – To jednak nie tutaj – mówił Kuba i chodził w kółko z nosem w komórce. – Postawili ten pomnik dwieście metrów dalej…Czemu nie mogli na równiku?

Linia jest, ale czy to równik?
Linia jest, ale czy to równik?
dsc_0523
Jebutny pomnik, a jakże

dsc_0516

Mitad del Mundo, czyli pępek świata, to turystyczne miasteczko na przedmieściach Quito. Wokół zwyczajne osiedla, domki, jakieś podwórka. Jest owszem, jebutny pomnik, wyrysowane linie, sklepy z rękodziełem, kawiarnie, place zabaw dla dzieciaków i planetarium. Pomnik na równiku nie stoi, ale od razu widać, że nikomu to nie przeszkadza, business is business, turyści robią sobie zdjęcia z jedną nogą na półkuli południowej, a drugą na północnej. My też sobie robimy, kto się tam w końcu połapie, czy to równik, czy nie?

dsc_0513

dsc_0518

img_4650-1

– To wcale nie tutaj. Nie wiem, czemu nie mogli wyrysować tych kresek kawałek dalej…

– Może GPS kłamie…

Linię dzielącą nasz świat na pół wyznaczył w XVIII wieku Charles Marie de la Condamine, który wraz z grupą francuskich naukowców wziął udział w ekspedycji do Ameryki Południowej. Spędził w Ekwadorze dziesięć lat mierząc i kreśląc. Okrył się sławą. Jego nazwisko powtarza się na każdej tabilcy przy oficjalnym równiku.

A nasz GPS i tak pokazywał 00,00.04.

Spod oficjalnego pomnika poszliśmy więc do nieoficjalnego muzeum Intiñan, które reklamowało się jako to leżące na “prawdziwym” równiku. Żeby nie było ściemy, można było robić eksperymenty. Więc robiliśmy.

dsc_0526

Najpierw eksperyment wodny. Teza: woda na półkuli północnej spływa w stronę odwrotną niż woda na półkuli południowej*. Winna jest siła Coriolisa.

Potem eksperyment z jajkiem. Teza: na równiku łatwo postawić jajko na łebku gwoździa. Postawiłam i dostałam nawet certyfikat Mistrza w Stawianiu Jajek na Łebku Gwoździa na Równiku:

dsc_0531
Mistrz stawiania jajek na czubku gwoździa

Wreszcie eksperyment siłowy. Teza: na równiku jesteśmy słabsi niż nie-na-równiku. Nasz przewodnik dwoma palcami łamał nasz opór.

dsc_0533

Niestety nie zrobiliśmy eksperymentu, który mnie interesował najbardziej: na równiku waży się mniej niż nie-na-równiku**.

– Więc możecie się w Ekwadorze objadać bezkarnie! – krzyknął przewodnik.

Ha, ha, ha. Bardzo śmieszne.

A tak na serio, to muzeum Intiñan bardzo fajne, jak się trochę przymknie oko na fizykę, to można mieć niezły ubaw. Chociaż GPS i tak nie chciał pokazać 00.00,00.

– Wiecie… – powiedział nasz przewodnik – pierwotnie wyznaczono równik jako pas o szerokości pięciu kilometrów… Tutaj mierzyliśmy z GPS-em. A w ogóle to niedawno mieliśmy w Ekwadorze trzęsienie ziemi i po trzęsieniu płyta, na której leży Ameryka Południowa, przesunęła się o sześć centymetrów. To też może mieć znaczenie. A tak w ogóle – dodał, puszczając do nas oko – to najlepsze jest to, że już tysiąc lat temu Inkowie wyznaczyli równik. O, tam – machnął ręką – na tej górce.

dsc_0534
Prawdziwy równik gdzieś tam w krzakach…

Popatrzyliśmy z zadumą na górkę po drugiej stronie autostrady. Inkowie Inkami, ale bardzo chcieliśmy mieć screenshota z koordynatami 00,00.00. Szukaliśmy i szukaliśmy. Nie udało się. Musieliśmy przyjąć, że prawdziwy równik leży gdzieś w krzakach. Albo na czyimś podwórku.

dsc_0528

*Eksperyment ze spływającą wodą to ściema. Siła Coriolisa, jak wyjaśnił mi Kuba, działa, owszem, ale na duże rzeczy, np. huragany. Na półkuli północnej obracają się one zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a na południowej w stronę przeciwną. Ale na wodę w toalecie wpływu Coriolis raczej mieć nie będzie.

** To akurat prawda, ale podobno różnica wagi wynosi 0,3 procent. Marne więc to pocieszenie.

*** Jeśli chcielibyście się dostać do Mitad del Mundo z Quito, to polecamy oba muzea. Państwowe: bilet $7,50 (all inclusive) lub $3,50 (samo wejście na teren). Muzeum Intiñan – $4,00. Do Mitad del Mundo można dojechać miejskim transportem: w jedną stronę jechaliśmy metrobusem do stacji Ofelia, a potem autobusem do Mitad del Mundo. Z powrotem jechaliśmy bezpośrednim autobusem do centrum, ale jaki to numer, nie mamy pojęcia. Autobus przejeżdżał, ktoś krzyknął “Centro historico!”, więc wsiedliśmy. I dojechaliśmy. Autobus kosztuje $0,25.

**** Wszystkie zdjęcia by Kuba Głębicki.

dsc_0537
W autobusie powrotnym
Mój certyfikat
Mój certyfikat

 

 

 

 

 

 


2 thoughts on “W poszukiwaniu prawdziwego równika

  1. Być może przesunięto równiku na WGS (World Geodetic System) w 1984 , gdzie zdecydowano zastąpić dotychczasową siatkę geograficzną siatką WGS 84.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.