Najładniejsze miasto Ekwadoru

dsc_2175
Katedra w Cuence, fot. Kuba Głębicki
dsc_2142
fot. Kuba Głębicki
dsc_2271
Sprzedawca szczotek, fot. Kuba Głębicki
dsc_2339
Kapelusze panama, fot. Kuba Głębicki
dsc_2244
Prasówka, fot. Kuba Głębicki

 

dsc_2114
fot. Kuba Głębicki
dsc_2133
fot. Kuba Głębicki
dsc_2119
fot. Kuba Głębicki

Do Cuenki dojechaliśmy w środku nocy. Miasto było wyludnione, ale na pierwszy rzut oka było widać, że różni się od innych. Było ładniej, czyściej, przyjemniej. I chociaż podobno o tytuł najbardziej urokliwej starówki w Ekwadorze rywalizują i Cuenca, i Quito, dla nas bezapelacyjnie wygrywa pierwsze z tych miast. Piękna kolonialna zabudowa, co krok placyk, na każdym rogu kościół. Kolorowe graffitti, rzeka z deptakiem i kawiarniami na skąpanych w słońcu brzegach, trochę artystycznego klimatu… Od razu widać, że Cuenkę upodobali sobie właśnie artyści, a także expaci – społeczność imigrantów jest tu całkiem spora.

 

dsc_2159
fot. Kuba Głębicki
dsc_2140
fot. Kuba Głębicki
dsc_2163
fot. Kuba Głębicki

 

dsc_2173
fot. Kuba Głębicki
dsc_2291
fot. Kuba Głębicki
dsc_2258
fot. Kuba Głębicki
dsc_2253
fot. Kuba Głębicki

Szczerze mówiąc, szczególnie nie zwiedzaliśmy Cuenki. Zmęczeni po intensywnym tygodniu w górach, głównie kręciliśmy się po ulicach, przesiadywaliśmy w kawiarniach, sączyliśmy espresso (przypominam, to miasto expatów, mają tu espresso, kanapki z bekonem, kawę po irlandzku i belgijskie gofry) i obserwowaliśmy ludzi.

dsc_2262
fot. Kuba Głębicki
dsc_2300
fot. Kuba Głębicki
dsc_2198
fot. Kuba Głębicki
dsc_2305
Przeciwieństwa, fot. Kuba Głębicki
dsc_2311
Na targu, fot. Kuba Głębicki
dsc_2295
fot. Kuba Głębicki

Z Cuenki możemy polecić jednak kilka rzeczy. Po pierwsze, kawiarnię Nucallacta, gdzie serwują naprawdę genialną kawę i ogromne śniadania. Po drugie, lokalny targ, a właściwie jego sekcję gastronomiczną, gdzie zjeść można pysznego  pieczonego prosiaka. Po trzecie, mirador Turi, czyli punkt widokowy, z którego rozciąga się panorama miasta. I po czwarte, wspomnianą już rzekę.

dsc_2314
Rzeczony prosiak, fot. Kuba Głębicki
dsc_2308
Rosół, fot. Kuba Głębicki
dsc_2331
Widoki, fot. Kuba Głębicki
dsc_2346-pano
Panorama miasta, fot. Kuba Głębicki

Gdybyście więc chcieli spędzić w Ekwadorze więcej czasu, odpocząć nad rzeką, zapisać się na kurs językowy albo lekcje gotowania, to Cuenca jest dobrym punktem. Miasto słynie też z rękodzieła i kapeluszy z sizalu, nazywanych tu Montecristi, street-artu i galerii ze sztuką współczesną.

dsc_2329
fot. Kuba Głębicki
dsc_2321
fot. Kuba Głębicki
dsc_2320
fot. Kuba Głębicki
dsc_2101
fot. Kuba Głębicki
dsc_2334
fot. Kuba Głębicki
dsc_2214
fot. Kuba Głębicki
dsc_2182
fot. Kuba Głębicki
dsc_2167
fot. Kuba Głębicki
dsc_2151
fot. Kuba Głębicki

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.