Indiańskie królewny (i targ w Otavalo)

dsc_2443
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2535
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2538
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2550
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2463
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2456
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2481
Otavalo, fot. Kuba Głębicki

Indianki noszą różowe dresy

Matkę Boską głaszczą po ręce

na sprzedaż mają wszystko,

a nawet jeszcze więcej.

dsc_2529
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2523
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2505
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2484
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2557
Otavalo, fot. Kuba Głębicki

Można tu kupić owcę,

pisklę, świnię i krowę

Szalik, czapkę i poncho,

stare lub nowe.

dsc_2542
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2454
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2450
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2448
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2439
Otavalo, fot. Kuba Głębicki

Cholera. Nie wiem, dlaczego zaczęło być wierszem, ale na targu w Otavalo można naprawdę kupić wszystko. W końcu to ponoć największy targ w Ameryce Południowej. A na pewno jeden z najbardziej kolorowych. Samo miasteczko jest niewielkie i dość przyjemne – knajpki, lodziarnie, kawiarnie, małe kluby taneczne peñas i kilka malowniczych atrakcji wokół, w tym laguny, wodospady, jeziora i wulkany.

dsc_2449
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2429
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2534
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2544
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2563
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2549
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2433
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2533
Otavalo, fot. Kuba Głębicki
dsc_2494
Otavalo, fot. Kuba Głębicki

W Otavalo jest też ciekawe muzeum Indian Kichwa. To plemię najliczniej zamieszkujące Ekwador. W Otavalo przez lata istniała fabryka kołder, gdzie pracowali w bardzo trudnych warunkach. Na trzy zmiany, bez prawa do posiłku i przerwy. Gdy fabryka upadła, wspólnymi siłami odkupili budynek i urządzili w nim muzeum poświęcone swoim zwyczajom. Urządzają warsztaty, prelekcje i spotkania. Nas oprowadzała czarująca Luz. Wstęp kosztuje 5 dolarów (można dojść pieszo z miasteczka, można dojechać taxi, prosząc o podwiezienie do starej fabryki – Antigua Fabrica de San Pedro.

dsc_2600
Museo del pueblo Kichwa, fot. Kuba Głębicki
dsc_2590
Museo del pueblo Kichwa, fot. Kuba Głębicki

dsc_2583

Museo del pueblo Kichwa, fot. Kuba Głębicki

dsc_2588
Dawna hala, fot. Kuba Głębicki
dsc_2593
fot. Kuba Głębicki
dsc_2601
fot. Kuba Głębicki

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.