Świt na Babiej

Nie bardzo wiem, gdzie zaczyna się ta historia. Mogłaby w kilku miejscach. Mogłaby się zaczynać w kawalerce na Ursynowie, gdzie stwierdzam, że niełatwo spakować się jednocześnie na ślub, spływ kajakowy i górską wyprawę, zwłaszcza, kiedy z powodu remontu mieszka się głównie w pudełkach. Mogłaby się zaczynać w pewnym domu w Rokitnicy, gdzie na stole stoi … More Świt na Babiej

Babia Góra

Tym razem pędzę. Wsiadam pod pracą w zły autobus, wysiadam na złym przystanku, zamiast dworca jest rondo, zamiast leniwej kawy sprint. Biegnę. Wpadam na peron w chwili, kiedy podjeżdża pociąg, znajduję swoje miejsce obok Pani z Krzyżówką. Zaglądam jej przez ramię, jest niezła: język Homera – greka, wieko skrzyni – klapa. Próbuję spać. O 17.11 … More Babia Góra