Świt na Babiej

Nie bardzo wiem, gdzie zaczyna się ta historia. Mogłaby w kilku miejscach. Mogłaby się zaczynać w kawalerce na Ursynowie, gdzie stwierdzam, że niełatwo spakować się jednocześnie na ślub, spływ kajakowy i górską wyprawę, zwłaszcza, kiedy z powodu remontu mieszka się głównie w pudełkach. Mogłaby się zaczynać w pewnym domu w Rokitnicy, gdzie na stole stoi … More Świt na Babiej

Ja i Beskid Niski

Dzień pierwszy. Krynica Zdrój – Hańczowa, 27,5 km Idziemy razem z Kubą z Krynicy Zdroju. Opici wodą zdrojową Jan, Józef i Słotwinka wyruszamy czerwonym szlakiem na wschód. Idziemy sobie, wszystko pięknie, ładnie, błoto, łąki, krowy, pagórki, aleje wysadzane tujami, normalnie Toskania. Ba, ładniej niż w Toskanii. Miało lać, ale nie leje, deszcz łapie nas gdzieś … More Ja i Beskid Niski