Zabierz mnie na Mazury

Budzi mnie słońce, które przez forluk łaskocze po twarzy. Wychodzenie opanowałam już dawno, pakuję się więc na pokład, a potem prosto do wody. Zimna! Ale pływanie o poranku, kiedy wokół żywej duszy (albo tylko kilka żeglarskich, jeszcze śpiących), ma w sobie wolność, którą dawno temu utraciliśmy na rzecz wind, ruchomych schodów, ciasnych mieszkań, komunikacji miejskiej, … More Zabierz mnie na Mazury