Śnieżka i Karkonosze od świtu do zmierzchu

Dworzec Zachodni, 5.45 rano. Jestem za wcześnie, siadam pod ledwie, ale nadal żywą choinką obok ludzi, którzy w tym przedświcie nie przeglądają już nawet komórek, nie rozmawiają, zamarli i trwają, złożeni tylko z czekania. I tak jak dworzec w Zakopanem jest zaprzeczeniem dworca, tak Dworzec Zachodni to jego środkowoeuropejska kwintesencja: kawa, pre-paidy, gołębie i chiński … More Śnieżka i Karkonosze od świtu do zmierzchu